Słoneczna pogoda i wysokie temperatury zawsze wywołują u mnie wspomnienia początków mojej przygody ze stylizacją rzęs. Wszystko zaczęło się w Londynie, dokąd wyjechałam jako zagubiona 21 letnia dziewczyna, próbując znaleźć dla siebie miejsce na Ziemi. „Hej, zaraz, przecież Londyn jest chłodny i deszczowy!” – możesz pomyśleć. To prawda – generalnie jest, jednak latem temperatury potrafią tam sięgać powyżej 30 stopni całymi tygodniami. Dorzuć do tego brak klimatyzacji (przynajmniej w tych lokalach, w których pracowałam, bo na inne nie było mnie stać), bardzo wymagającą klientelę i moją ówczesną bliską zeru pewność siebie, a otrzymasz przepis na koszmar młodej stylistki rzęs!

Fakt, że pierwsze klientki przyjmowałam latem, przyczynił się do mojej decyzji o zakończeniu rzęsowych ekscesów. Tak, postanowiłam, że więcej nie będę robić rzęs. Chciałam to rzucić i wrócić do zajęć, od których próbowałam uciec – czyli do pracy w restauracji. Na szczęście wydarzyło się coś, co pozwoliło mi wykrzesać z siebie jeszcze odrobinę motywacji i przetrwałam kryzys. Dzisiaj bardzo się z tego cieszę. Gdybym wtedy się poddała, nie byłoby Lash Design, nie poznałabym wszystkich wspaniałych instruktorek, które z nami współpracują, nie miałabym wielkiej przyjemności szkolić setek zdolnych dziewczyn, próbujących swoich sił w stylizacji rzęs.

Nie o sobie jednak chcę Ci dziś opowiedzieć. Chciałabym, byś skorzystała z przygotowanego wspólnie ze wszystkimi instruktorkami Lash Design, krótkiego poradnika rozprawiania się z najgorszą zmorą stylistek rzęs. Mowa o problemach z klejem, jakie pojawiają się latem. Każdego roku, wszystkie facebookowe grupy, związane z branżą kosmetyczną zarzucane są tym samym, powracającym jak bumerang, pytaniem: jaki klej sprawdzi się przy tej piekielnej pogodzie?

Poniżej znajdziesz kilka moich sposobów na radzenie sobie z kaprysami kleju w lecie. Dalej, po jednej poradzie podrzuci każda z Instruktorek Lash Design. Jestem przekonana, że ten zbiór porad pomoże Ci wyeliminować ból głowy, jakiego latem potrafi przysporzyć nam klej.

Przejdźmy do konkretów! Jak okiełznać klej do rzęs w lecie?

1. Praca na nieco wolniejszym niż zazwyczaj kleju

Wysokie temperatury sprawiają, że kleje nieco przyspieszają swoją pracę. Jeżeli zazwyczaj pracujesz na kleju, który polimeryzuje (lub jak się potocznie mówi: zasycha) w 0,5-1 sekundę, to wypróbuj jakiegoś zamiennika o dłuższym czasie polimeryzacji – np. 1-2 sekundy. Ten nieco wolniejszy odpowiednik w wysokich temperaturach powinien zachowywać się jak Twój standardowy, codzienny klej w temperaturze optymalnej.

2. Letnia mikstura

Niekoniecznie musisz się od razu przerzucać na klej wolniejszy. Polecam Ci również próbę wymieszania 2 klejów – szybszego, na którym pracujesz zazwyczaj i wolniejszego. Mogą to być np. klej 0,5 sekundowy oraz 2-3 sekundowy. Pamiętaj, że każda mikstura wymaga dobrego zamieszania! Czym wymieszać kleje? Ja używam do tego najgrubszej rzęsy z naszego asortymentu, czyli rzęsy o grubości 0.15. Chwytam rzęsę przy pomocy pęsety, zanurzam jej nóżkę w kleju i energicznie mieszam – jak zupę, albo może raczej drinka.

3. Odrobinę większa ilość kleju

Latem często pozwalam sobie użyć nieco więcej kleju. Nie chodzi tu oczywiście o ilość, którą często stosują niedoświadczone stylistki, powodując niebezpieczne dla klientki sklejki. Zerknij na zdjęcia poniżej. Pierwsze pokazuje standardową ilość kleju w warunkach neutralnych. Drugie – ilość większą, korzystną przy upałach, wciąż prawidłową. Trzecie – ilość przesadzoną, nie do zaakceptowania i niebezpieczną.

Taka dodatkowa ilość kleju (ta prawidłowa) na podstawie (nóżce) kępki zabezpieczy nas przed „zaschnięciem” kleju w momencie przenoszenia kępki do rzęsy naturalnej. Przykładając, kępkę do rzęsy naturalnej upewnij się, że przytrzymasz ją o te 3 sekundy dłużej. Dzięki temu nadmiar kleju zaschnie wokół docelowej rzęsy i unikniesz pojawienia się niebezpiecznych, mało estetycznych „sklejek”.



 
O pracy z klejem mówię nieco więcej w szkoleniu online, poświęconemu tworzeniu ślicznych kępek. Szczegóły tego szkolenia możesz znaleźć klikając w ten link ➡️ https://lashdesign.pl/warsztat-konkret-kepka-online/
4. Sprawdzaj trwałość wiązania

Ponieważ ryzyko niższej trwałości może przełożyć się na częstsze reklamacje, a także realne straty (Twojego czasu, pieniędzy, które zwrócisz klientce itd.), warto latem częściej sprawdzać, czy klej dobrze „uwiązał”. Polecam Ci co jakiś czas wykonać ruch sprawdzający pęsetą (jednak delikatnie, by nie spowodować dyskomfortu u klientki). Jeżeli rzęsy będą odpadać, to znaczy, że coś jest nie tak i odradzam wypuścić klientkę do domu bez podjęcia działań zapobiegających szybkiej utracie rzęs.

5. Wykorzystaj lodówkę!

Kamień lub kryształ, na który wylewasz klej, polecam Ci w dni o naprawdę wysokich temperaturach wrzucić do lodówki. Najlepiej w jednorazowym opakowaniu, które zabezpieczy przed zabrudzeniem. Na 30 minut przed zabiegiem wyjmij kamień/kryształ z lodówki. Schłodzona podstawa do wylewania kleju pomoże utrzymać jego niższą temperaturę, dzięki czemu będzie pracował w sposób zbliżony do warunków optymalnych.

6. Zainwestuj w klimatyzację.

Klima to duży wydatek. Nie w każdym lokalu można ją zamontować. Jeżeli jednak możesz zdobyć środki i Twój lokal nie ma żadnych przeciwwskazań – to instalacja klimatyzacji jest najlepszym, co możesz zrobić dla swojego biznesu, jeżeli świadczysz usługi stylizacji rzęs. Nie tylko pozbędziesz się niespodziewanych sytuacji z klejem, ale też poprawisz komfort swoich klientek. Uwierz mi, one to docenią!

Jak w lecie radzą sobie z klejem instruktorki Lash Design?

 

Joanna Dajerling: Jestem zwolenniczką wolniejszego kleju, na którym pracuję przez cały rok – używam BananaLash. Jeżeli na co dzień pracujesz na kleju dotykowym, zamień go na nieco wolniejszy, kiedy robi się gorąco. Dodatkowo, jeżeli w salonie mam wysoką temperaturę, zaczynam zabawę z pozostałymi preparatami:
– bardzo dokładnie myję rzęsy;
– rezygnuję z cleanera (kiedy temperatura jest już bardzo wysoka);
– gdy kępka zaczyna „spływać” po rzęsie – do gry włączam primer. 
Dodatkowo, podkładki pod klej (kryształ lub kamień) trzymam w lodówce. Kropla kleju jest dzięki temu świeższa przez dłuższy czas. Należy jednak pamiętać, by wyjąć kryształ (lub kamień) z lodówki na około 30 minut przed zabiegiem, ponieważ zaraz po wyjęciu pokrywa się on kroplami wody (skrapla się na nim para wodna).

 

Sonia Dołba: Bez względu na porę roku zawsze używam tego samego kleju (w moim przypadku jest to klasyczny Lash od Lash Design) i po prostu uważnie go „słucham”. Jeżeli jest mu zbyt ciepło, nabieram nieco większą jego ilość. Dodatkowo, dokładam starań, żeby absolutnie każda rzęsa była idealnie zaaplikowana – wtedy mam gwarancję dobrego i trwałego wiązania przez cały rok.

 
Daria Domeracka - instruktor stylizacji rzęs

Daria Domeracka: Przede wszystkim dokładnie oczyszczam skórę dookoła oczu oraz rzęsy klientki, używając szamponu do rzęs, który spłukuję letnią wodą. Kleju używam przez cały rok tego samego – to ja dostosowuję się do kleju, nie odwrotnie. Higrometru (przyrządu do mierzenia wilgotności) nie używam już wcale, dzięki czemu jestem spokojniejsza, a moje aplikacje – trwalsze. Po każdej klientce dobrze wietrzę pomieszczenie, w którym pracuję.
 

Justyna Dorotiak: Latem, jedną z najbardziej oczywistych opcji jest zmiana kleju na wolniejszy. Warto pamiętać o dłuższym przytrzymaniu rzęsy/kępki przy rzęsie naturalnej oraz porządnym przygotowaniu rzęs do zabiegu. Dodatkowo, u mnie świetnie sprawdza się wiatrak, który pomaga regulować temperaturę i wydmuchuje z pomieszczenia opary kleju. Pamiętajmy o każdorazowym neutralizowaniu kropli kleju – to bardzo ważne dla naszego zdrowia.

 
Poznań; instruktor przedłużania rzęs

Alicja Głowacka: Dla mnie sezon letni nie niesie żadnych zmian. Używam niezmiennie mojego ukochanego kleju Lash z Lash Design. Często wietrzę pomieszczenie, a paski rzęs traktuję primerem oraz kontroluje gęstość kleju. Wszystko trzyma się u mnie wspaniale przez cały rok.

 
Sandra Jagiełło - instruktor przedłużania rzęs - Holandia

Sandra Jagiełło: Przez cały rok używam kleju Lash; niezależnie od warunków pogodowych jest to mój klej numer 1. W lecie staram się jak najczęściej wietrzyć pomieszczenie pracy. Korzystam również z klimatyzacji. Uważnie obserwuję kroplę kleju, ponieważ sądzę, że trzeba go kontrolować. Wymieniam ją latem częściej, co 15-20 minut.

 
Instruktor przedłużania rzęs; Anna Jarniewska

Anna Jarniewska: Kocham lato i kocham pracować latem. Według mnie wystarczy zrozumieć, jak pracuje klej i czego potrzebuje. Im wyższa wilgotność i temperatura, tym klej wiąże szybciej. Dlatego warto wybrać w lecie klej wolniejszy, a będzie on działał tak, jak szybszy w warunkach neutralnych.

 
Paulina Kokoryka - instruktor stylizacji rzęs - Poznań

Paulina Kokoryka: Latem przerzucam się na klej wolniejszy i częściej zmieniam kroplę. Pracuję na kamieniu nefrytu, który jest chłodny. Jeżeli temperatura w pomieszczeniu jest naprawdę bardzo wysoka, to chowam ten kamień do lodówki i wyciągam z niej na 15 minut przed zabiegiem.

 
Karolina Maturska - instruktor stylizacji rzęs - Katowice

Karolina Maturska: Zawsze używam szamponu do rzęs – nie zastępuję go produktami, które nie są dedykowane rzęsom. Jak najdokładniej odtłuszczam rzęsy i przestrzeń między nimi. W moim gabinecie jest bardzo chłodno, jednak latem wilgotność potrafi być bardzo wysoka. Wtedy pracuję na wolniejszym kleju. U mnie świetnie sprawdza się BananaLash. Częste wietrzenie pomieszczenia, w którym pracujesz, to moim zdaniem konieczność!

 

Karolina Malinowska: Mój lokal znajduje się w kamienicy, więc jest stosunkowo chłodny. Nawet przy dużych upałach temperatura jest w okolicy 21 stopni. Jednak wilgotność potrafi być dość wysoka, dlatego też korzystam z pochłaniacza wilgoci i oczyszczacz powietrza w jednym. Kiedy zauważam, że czerwony, klasyczny Lash zaczyna być za szybki, to zawsze mam pod ręką BananaLash i zdarza mi się podmienić kleje w trakcie aplikacji. Kiedy wcześniej pracowałam w lokalu, który mocno się nagrzewał, to dużo pomogło mi zainstalowanie rolety, której zewnętrzna część odbijała promienie słoneczne.

 
Monika Michaliszyn - instruktor przedłużania rzęs - Wrocław

Monika Michaliszyn: Latem pracuję na kleju Lash, a w bardzo upalne dni, na nieco wolniejszym BananaLash. Jeżeli używam wiatraka, to tylko wtedy, kiedy w gabinecie nie ma żadnych klientek – praca powietrza nie sprzyja aplikacji – dotyczy to również przeciągów. Między klientkami wietrzę gabinet. Jeżeli na twarzy klientki pojawia się pot, przecieram jej buzię płynem micelarnym lub chusteczką. Dodatkowo, częściej zdarza mi się używać cleanera, ponieważ w upały klientka wydziela sebum i rzęsy zaczynają się „ślizgać”. W tej sytuacji cleaner potrafi być ratunkiem.

 

Angelika Pawlus - instruktor przedłużania rzęs - Wrocław

Angelika Pawlus: Przez cały rok pracuję na kleju Lash od Lash Design. Przy temperaturze wyższej niż 25 stopni zamieniam go na wolniejszy BananaLash. Latem częściej wymieniam również kroplę kleju. Przy każdej wymianie kropli przecieram rzęsy naturalne cleanerem. Rzęsy syntetyczne przecieram primerem. Często wietrzę pomieszczenie i używam wiatraków. Przy niskiej wilgotności korzystam z nawilżacza powietrza.

 

Edyta Rant: Moje zmagania z klejem nie przypominają koszmaru, od kiedy używam kleju bananowego. W mojej ocenie jest świetny zarówno zimą jak i latem. Najważniejsze jest, by nauczyć się „słuchać” kleju. Jeżeli rzęsy „odpryskują” – wilgotność jest za wysoka i klej wiąże za szybko. Wtedy należy nabrać nieco więcej kleju. Temperaturę w lokalu pomaga mi zbić wiatrak.

 

Agnieszka Rojewska - instruktor przedłużania rzęs - Koszalin

Agnieszka Rojewska: Latem i zimą pracuję na tym samym kleju. Przy upałach wymieniam kroplę kleju nieco częściej, a pod podstawkę podkładam coś chłodnego – np. żel chłodzący.

 

Ewelina Sobczuk-Zięba - instruktor przedłużania rzęs - Lublin

Ewelina Sobczuk-Zięba: Kilka cennych rad jak przyjemnie i ze spokojem pracować w lecie:
• użyj wolniejszego kleju (1-2 sekundowego), który latem zachowuje się jak klej 0,5 sekundowy;
• nie przyspieszaj pracy kleju primerem/speed up’em;
• wymieniaj kroplę częściej – co 10-15 minut; możesz użyć́ nieco więcej kleju niż̇ zwykle, w lecie jest to wskazane;
• wietrz pomieszczenie, gdy jest w nim za ciepło, użyj klimatyzatora lub wentylatora kolumnowego; pamiętaj tylko, aby podmuch powietrza nie był skierowany w kierunku kamienia z klejem,
• pracuj wolniej, przytrzymaj rzęsę syntetyczną przy rzęsie naturalnej kilka sekund,
• solidne przygotuj rzęsy naturalne do aplikacji.

 

Balbina Śmielewska - instruktor przedłużania rzęs - Dąbrowa Górnicza

Balbina Śmielewska: W okresie wakacji nie mam czasu zjeść, a już na pewno nie mam czasu na reklamacje! Dlatego stawiam na produkty, z którymi dobrze współpracuje mi się cały rok. Wakacje, to nie czas na testy. Dla mnie klejem numer jeden jest Lash z Lash Design. Jedyne, co zmieniam to ilość kleju i częstotliwość wymiany kropli.

Mam nadzieję, że dzięki powyższym poradom dołączysz do grona tych stylistek rzęs, którym lato jest niestraszne! 🙂

 

0