Kucharze powiadają, że ludzie jedzą oczami. Na szczęście nie w sensie dosłownym, bo gdyby tak było, to stylistki rzęs dopiero miałyby problem z przygotowaniem rzęs do zabiegu! Szefowie kuchni po prostu rozumieją, że wygląd jedzenia ma wielki wpływ na jego postrzeganie, a przez to i na odbiór smakowy. Czy zdarzyło Ci się kiedyś przeglądać Instagram i trafić na ładne zdjęcie czegoś pysznego? Możliwe, że nawet nie byłaś specjalnie głodna, a pewnie poczułaś lekkie ssanie w żołądku. Bodźce wizualne są dla nas, ludzi, bardzo ważne.

Do czego potrzebuje zdjęć stylistka rzęs?

Jeżeli jesteś tą, której zależy na przyciągnięciu zainteresowania potencjalnych nowych klientek, to musisz być trochę jak kucharz czy fotograf kulinarny. Zakładam, że nie urodziłaś się w dziewiętnastym wieku i nie należysz do osób, które negują przydatność nowych technologii. Jeżeli moje założenie jest słuszne, to pewnie rozumiesz, że dla Twojego przetrwania i sukcesu na rynku istotne jest dbanie o promocję. Do niej będziesz potrzebować zdjęć.

Sama określiłabym siebie jako osobę bardzo aktywną w mediach społecznościowych. Mam świadomość, że nie dorastam do pięt niektórym spryciulom, które oprócz tego, że są znakomitymi stylistkami rzęs, to jeszcze w temacie fotografii orientują się o wiele lepiej niż ja.

Błędy, których nie koryguje typowy kurs przedłużania i stylizacji rzęs

Nie muszę być jednak najlepsza, by zauważyć, jak wiele błędów popełniają stylistki rzęs, publikując zdjęcia z zamiarem promocji swoich usług. Bardzo często obserwuję sytuację, w której na zdjęciu można zobaczyć mistrzowsko wykonaną pracę i… Jakiś przeoczony detal, który całkowicie odciąga uwagę od perfekcji wykonanych rzęs. Np. wielki pryszcz na czole modelki. Fragment nosa, umieszczony w kadrze tak, że to on wydaje się “gwiazdą” pierwszego planu. Albo zupełnie nieszkodliwe i dodające zazwyczaj uroku drobne skazy na skórze, które w zbliżeniu i przy mocnym świetle wyglądają. Chcę tutaj jednocześnie zaznaczyć, że wcale nie dziwi mnie powszechność takim “niedoprawionych” zdjęć. Mało który kurs przedłużania i stylizacji rzęs ma w programie również podstawy robienia zdjęć przy pomocy smartfona.

Nawet jeżeli jesteś zwolenniczką minimalizmu i naturalności, to musisz pamiętać, że jako stylistka rzęs zdjęć używasz do promocji swoich usług. Twoim celem jest skupienie uwagi osób patrzących na zdjęcie na tym, czym chcesz się pochwalić. Na niczym innym. Dlatego po pierwsze zadbaj o dobry kadr. Taki, na którym rzęsy znajdą się jednym z mocnych punktów zdjęcia. Dzięki temu, osoby patrzące na zdjęcie szybciej je zauważą. Po drugie Używaj aplikacji, które pozwalają na szybką i łatwą obróbkę zdjęć. Nie chodzi oczywiście o to, żebyś “podrasowała” kiepską pracę. Twoim celem jest pozbycie się tego, co może odwracać uwagę od rzęs. Krosty, pryszcze, niedoskonałości skóry, niezadbane brwi itd. Dzięki aplikacjom do obróbki zdjęć możesz również sprawić, że okolica oczu będzie wyglądać ciekawiej od reszty zdjęcia – np. podkręcając nieco kolor tęczówki, czy rozmywając to, czego zaliczyć do okolic oczu nie można.

Narzędzia, które pomogą Ci w przygotowaniu zdjęć

Poniżej znajdziesz moje moje top 3 apki, których używam do przygotowania moich zdjęć do publikacji.

1. Face tune 2. Aplikacja płatna w rozszerzonej wersji. Pozwala zjawiskowo wydobyć dzięki niej kolor tęczówki czy uczynić ją bardziej wyrazistą. Warto tutaj jednak zachować umiar. Jeżeli przesadzisz, oko Twojej modelki będzie wyglądało jak narząd przybysza z kosmosu.

2. Camera 360. Używam jej głównie to nadania zdjęciom jednolitego klimatu kolorystycznego, poprzez zastosowanie odpowiedniego filtra.

3. Meitu – moje najnowsze odkrycie. Dzięki niej mogę łatwo skorygować niedoskonałości skóry i wyrównać jej koloryt. Zdjęcia wyglądają wtedy na bardziej estetyczne, a klientka nie obrazi się, że wrzuciliśmy zdjęcie z pryszczem.

Pamiętaj, że aby użyć czyjegoś wizerunku w mediach społecznościowych, powinnaś mieć na to zgodę osoby, do której należy publikowany wizerunek. Możesz zawrzeć odpowiednią klauzulę w ankiecie przed-zabiegowej, która będzie wymagała osobnego podpisu. Dzięki temu, Twoje klientki będą miały wybór – jeżeli nie będą czuły się komfortowo z używaniem ich wizerunku – nie złożą dodatkowego podpisu.

 

0