Chyba każda z nas zdążyła ją już zauważyć. Weszła gwałtownie i szorstko! Jeszcze tydzień temu nękały nas temperatury bliskie ujemnym, a teraz? Słońce, wiatr we włosach, hormony w żyłach, feromony w nozdrzach. Wiosna! Tak moje drogie, już tutaj jest. Korzystajmy z jej uroków.

Wiosna to także czas, kiedy salony stylizacji rzęs przeżywają okres wzmożonej pracy. Panie, mając w planach więcej sytuacji towarzyskich, przywiązują większą niż zwykle uwagę do detali w swoim wyglądzie. 

I to właśnie do nich będzie adresowany ten wpis. Drogie Panie! Często w okresie wczesno-wiosennym zdarza się, że Wasze rzęski przestają wyglądać na pełne i gęste wcześniej niż powinny. Choć przyczyn może być wiele, to kilku z nich jesteśmy całkiem pewne i chętnie się nimi z Wami podzielimy. Oczywiście – ku przestrodze i dla jak najdłuższej trwałości Waszych aplikacji.

Oto lista najczęstszych „skracaczy” trwałości przedłużonych, na które uważać musicie w okresie wiosenno-letnim: 



1. Mocne imprezy w dzień aplikacji rzęs. Zrozumiałe jest, że wiele z nas przedłuża rzęsy na specjalne okazje, a do takich zaliczają się również liczne, w sezonie letnim, imprezy. Czy powinnaś zacząć ich unikać? Absolutnie! Korzystaj z życia. Jeżeli jednak noc pełna wrażeń czeka Cię np. w piątek wieczorem – to rozważ pojawienie się na rzęskach już w środę czy czwartek. Daj aplikacji „utrwalić się” na Twoich oczach. Podczas imprezy być może będziesz się intensywnie pocić, śmiać do łez lub zwyczajnie złapie Cię deszcz – a jak wiesz z tego wpisu: „Jak chronić rzęsy przed lanym poniedziałkiem?” – świeże aplikacje nie lubią wody! Co więcej, większości imprez towarzyszy alkohol… Któremu poświęciliśmy cały następny punkt.

2. Alkohol. Z reguły wiosną i latem konsumujemy go nieco więcej. Przestańmy! Oczywiście – żartuję 🙂 Alkohol jest dla ludzi. W jaki sposób może obniżać trwałość aplikacji? Okazuje się, że po alkoholu mamy tendencję do częstszego dotykania okolic oczu i twarzy. Co więcej – nasza „czułość” się obniża. A to oznacza większe szanse na mocne pocieranie oczu i to zupełnie nieświadomie. Takie pocieranie funduje przedłużonym rzęsom niezły szok, a siły, które im serwujemy, są wystarczające, by osłabiać pojedyncze wiązania kleju. 

Co robić? Mamy tutaj dwie rady: po pierwsze – raczej odradzamy obfitą konsumpcję napojów wyskokowych w dzień aplikacji. Po drugie – zdecydowanie odradzamy picie na umór. Nie chodzi tu o ocenianie czyichś wybryków, ale doprowadzanie się do stanu, w którym nie wiemy, co się dzieje, z reguły wiąże się z tym, że nie dzieje się dobrze – również dla rzęs! Zresztą, po co marnować cały kolejny dzień na kaca? 😉

3. Zbyt mała ilość wypoczynku. Wiosną chce się żyć bardziej, niż spać. Ale bądźmy rozsądne. Jeżeli przesadzimy z ilością aktywności w stosunku do ilości wypoczynku – to nasze ciało da nam to odczuć. Z naszych doświadczeń i mini obserwacji wynika, że organizm wprowadzony w stan chronicznego przemęczenia może mieć tendencję do szybszego gubienia rzęs naturalnych. A to do nich aplikowane są arcydzieła stylistek rzęs. Wniosek – przemęczenie i brak właściwej regeneracji może prowadzić do obniżonej trwałości przedłużonych rzęs.

4. Zbyt mały dystans od… ogniska! To nie jest żart – trafiła do nas kiedyś klientka, która twierdziła, że jej rzęsy zostały nadpalone, kiedy zbliżyła się zbyt odważnie do ognia. Wiosna i lato to czas imprez w plenerze – w tym ognisk i grilo-posiadówek. Jeżeli masz świeżo założoną aplikację, to postaraj się trzymać dystans do tych źródeł bardzo wysokiej temperatury. Jej wahania nie sprzyjają bowiem trwałości przedłużonych rzęs.

Drogie Panie, korzystajmy z uroków dni o wysokiej temperaturze. Przedłużone rzęsy sprawdzą się w taką pogodę idealnie, o ile nie zaserwujemy im terapii szokowej. 🙂

0