Z karierą stylistki rzęs jest trochę jak z karierą murarza. Każdy murarz potwierdzi – ściany nie muszą być idealnie piękne. Klient wybaczy. Nie muszą zgadzać się z projektem co do milimetra. Też wybaczy. Ale nie wybaczy jak zaczną się rozpadać. Ściany nietrwałe to nie ściany.
Z rzęsami jest podobnie. Osoby, które płacą za stylizację, nie będą miały zastrzeżeń, kiedy stylizacja nie będzie się idealnie pokrywać z wcześniejszym jej planem. Zniosą nawet, kiedy jedna czy dwie rzęski będą lekko odstawać od reszty. Ale nic tak nie irytuje, jak kiepska trwałość aplikacji.

Problemy z trwałością są najczęstszą przyczyną reklamacji. Świadczą o tym liczne pytania, dotyczące trwałości właśnie, zadawane na rzęsowych forach. Pod każdym z takich pytań znaleźć można mnóstwo odpowiedzi. Większość z nich wydaje się brzmieć całkiem logicznie i spójnie. Problemem jest jednak ich wyrwanie z kontekstu, oderwanie od całościowego obrazu. Aby bowiem móc upatrywać konkretnej przyczyny w jednym czynniku, musimy wiedzieć dokładnie, które z warunków uzyskania trwałej aplikacji dana osoba spełniła w 100%.

Od czego w głównej mierze zależy trwałość aplikacji?

Jest kilka aspektów, o które musimy zadbać w pierwszej kolejności, by wykonana stylizacja wykazywała się solidną trwałością. Oto i one:

1. Precyzyjne przygotowanie rzęs do zabiegu, oczyszczenie całej powierzchni rzęsy oraz przestrzeni międzyrzęsowej. Dobrze sprawdzą się cleaner oraz primer, a także aplikatory welurowe i microbrush, które wślizgną się w każdy zakamarek.

2. Odpowiednio dopasowana do rzęsy naturalnej gramatura rzęs syntetycznych. Zbyt grube (czyli również zbyt ciężkie) rzęsy będą generować zbyt duże obciążenie dla rzęsy naturalnej. “Phi! A coż to za ciężar, takie rzęski?!” – możesz spytać. Pamiętaj jednak, że ich waga spoczywa na barkach tworu niezbyt solidnego, jakim jest ludzka rzęsa. Grawitacja działająca 24 godziny na dobę robi swoje i jest nieubłagana.

3. Odpowiednie przyłożenie rzęsy do rzęsy – pole styku z rzęsą naturalną. Pospolity problem, który kryje się w gąszczu niedoświadczenia i trudno go wykryć. Zaufaj mi jednak – każdej stylistce zdarza się od czasu do czasu popełnić błąd w tym obszarze. Odstająca podstawa, mała powierzchnia łączenia. Im mniejsze masz doświadczenie i wprawę, tym większa szansa, że jest to przyczyna nietrwałości aplikacji u Twoich klientek / klientów.

4. Klej – w nim najczęściej upatrujemy winowajcy, kiedy stylizacja sypie się jak igły z żywej choinki w lutym. Jednak większość dostępnych na rynku klejów działa naprawdę ok. Nie ma jednego, który byłby idealny. To, co może szwankować, to dobór kleju do tempa pracy i naszego doświadczenia. Dla przykładu, jeśli wybierzesz klej szybki, wiążący w 0,5-1 sec, a brak Ci jeszcze wprawy i pewności ruchów podczas pracy, to prędkość wiązania nie będzie działać na Twoją korzyść.

5. Wilgotność. Klej i wilgotność to najlepsi przyjaciele. Warto (zwłaszcza w okresie zimowym) mieć na podorędziu nawilżacz powietrza. Większość klejów najlepiej pracuje przy wilgotności 40-55%. Nie panikuj jednak, jeśli przyjdzie Ci pogodzić się z wilgotnością nieco niższą. W naszym salonie często aplikujemy rzęsy przy wilgotności w okolicach 30-35% i nie obserwujemy problemów z trwałością. To po części zasługa kleju (możesz sprawdzić, jakiego my używamy ->TUTAJ<-), a po części tego, że przykładamy wielką wagę do pozostałych czynników.

Gdy zadbasz o rzeczy opisane w punktach powyżej, to pora zająć się WŁAŚCIWĄ KOMUNIKACJĄ Z KLIENTKĄ / KLIENTEM!
Po 2-3 godzinach spędzonych w Twoim studiu czy salonie, odwiedzająca Cię osoba wyjdzie i przez kolejne 2-4 tygodnie będzie ze swoimi rzęsami sam na sam, bez Twojego wsparcia. Bardzo ważne jest, byś przekazała najważniejsze informacje, które pomogą zapobiec zbyt szybkiej utracie przedłużonych rzęs:

6. Edukacja dotycząca dbałości o aplikację – poinformuj o czynnikach, które mogą negatywnie wpływać na trwałość, by klientka / klient wiedziała, czego unikać, na co uważać.

7. Szczerość i rozmowa – jeżeli widzisz, że w trakcie zabiegu coś jest nie tak, rzęsy się nie chcą trzymać, naturalne maja dziwną strukturę itd. – powiedz o tym klientce / klientowi. Dopytaj czy jest coś, co się zmieniło w codziennej rutynie. Może pojawiły się jakieś leki? Jakieś nietypowe wydarzenia?

A gdzie leży przyczyna nietrwałości aplikacji, jeśli nie w powyższych?

No i tutaj zaczynają się schody. Strome i do tego ruchome, szybko pędzące w stronę przeciwną do tej, w którą zmierzasz!
Zapytaliśmy Was na Facebooku, jakie Wy macie doświadczenia i pytania dotyczące nietrwałości. Pojawiły się m.in. pytania o:

A) Nietrwałość aplikacji tylko na jednym oku. Bardzo chciałabym Wam dać na tacy jeden powód, po którego wyeliminowaniu wszystko będzie się pięknie trzymać. Niestety nie mogę. 🙁 A każdy, kto twierdzi, że znajdzie dla Was przyczynę bez kłopotu – prawdopodobnie strzela na oślep.
Istnieje mnóstwo czynników, które mogą sprawiać, że rzęsy gorzej trzymają się na jednym oku. Kilka przykładów:

– Tendencja do pocierania jednego oka; są pewne badania, które sugerują, że ludzie dotykają twarzy przynajmniej kilkaset razy dziennie, z czego w większości bezwiednie. Nie pamiętasz, by Tobie się to zdarzyło? Nic dziwnego! Te ruchy są często na granicy świadomości i mózg nie zawraca sobie gitary ich zapamiętywaniem. Ludzie mają tendencję do pocierania jednego oka częściej niż drugiego – i to może być przyczyna szybszego przerzedzenia aplikacji po jednej stronie.

– Lewo- lub praworęczność stylistki; jeśli jesteś praworęczna, to może okazać się, że na prawym oku wykonasz stylizację bliską ideału jeśli chodzi o powierzchnię styku. Natomiast na oku lewym – popełnisz więcej niedociągnięć. To całkowicie normalne i wprawa przychodzi z każdym kolejnym miesiącem doświadczenia.

– Preferencje “przezsenne” klientki / klienta. Jeżeli osoba, która nosi rzęsy, sypia częściej i chętnej na którymś boku – może się to od czasu do czasu przyczynić do gorszej trwałości aplikacji na jednym oku.

B) Powierzchnię styku – jaki styk, to dobry styk? Cała podstawa kępki stanowi obszar, który powinien stykać się / przylegać do rzęsy naturalnej. Jeżeli źle “wylądujemy” nasza kępkę na rzęsie naturalnej, skutkiem może być nietrwałość aplikacji, a nawet odpadanie rzęs podczas przeczesywania. Poniżej możesz zobaczyć, jak wygląda NIEWŁAŚCIWA powierzchnia styku. Zwróć uwagę na odstającą podstawę kępki.

C) Wpływ miesiączki. Podczas menstruacji w organizmie kobiety dochodzi do hormonalnej “burzy”, która może wpływać na wydzielanie łoju. Niewidoczna na pierwszy rzut oka, niewielka ilość łoju może akumulować się przy nasadzie rzęsy. W konsekwencji klej może nie “chwytać” tak dobrze, jak zazwyczaj (podczas dni niemenstruacyjnych).

D) Wpływ leków zmieniających gospodarkę hormonalną. Podobnie jak w przypadku miesiączki, leki, które będą ingerować w wydzielanie hormonów, mogą, choć nie muszą, obniżać trwałość aplikacji.

E) Wpływ alkoholu. Jeżeli jakikolwiek wpływ alkoholowi miałabym przypisać – to skłaniałabym się raczej w stronę wpływu negatywnego niż neutralnego czy pozytywnego.

Na koniec kilka słów, ku pokrzepieniu serc. NIE MA NA ŚWIECIE STYLISTKI, KTÓREJ CHOCIAŻ JEDNA KLIENTKA NIE POSKARŻYŁA SIĘ NA SŁABĄ TRWAŁOŚĆ APLIKACJI. Jeżeli któraś tak twierdzi, to prawdopodobnie zrobiła w życiu 2 klientki i ostatnią skończyła 15 minut temu. 😉

Każda z nas miewa z tym mniejsze lub większe problemy. O ile nie popełnia się kardynalnych błędów, to trudno będzie precyzyjnie ustalić przyczynę. Pamiętaj, że osoby, którym aplikujesz rzęsy to żywi ludzie. Miewają swoje stresy, zapominają czasem o dobrych nawykach, imprezują, chorują, przyjmują leki i inne substancje wpływające na stan organizmu (a więc i rzęs), podróżują i zmieniają warunki klimatu, w którym przebywają. Większość z nich jest nieświadoma wszystkich czynników, które mogą trwałość aplikacji obniżać. Dlatego bardzo trudno będzie ustalić konkretną przyczynę w nietypowych przypadkach. Nie oznacza to, że masz małą wiedzę, czy jesteś kiepską stylistką. Istnieje prawdopodobieństwo, że u części klientek rzęsy nie będą się nigdy dobrze trzymać i niewiele na to poradzisz. W niektórych sytuacjach, zamiast bezustannie namawiać klientkę / klienta do kolejnych prób – warto szczerze porozmawiać i powiedzieć, że problem może się utrzymywać jeszcze przez dłuższy czas. Być może z tego powodu ktoś zrezygnuje na jakiś czas z noszenia rzęs. Będzie Ci jednak wdzięczny za pomoc w uratowaniu portfela i zapewne jeśli kiedyś zdecyduje się spróbować ponownie – zrobi to u Ciebie.

Zachęcamy również do zapoznania się z produktami, których sami używamy w naszym salonie. Znajdziesz je w naszym sklepie online – wystarczy kliknąć poniżej.


 

0