Głębiny morskie potrafią silnie oddziaływać na wyobraźnię. Wiemy o nich coraz więcej, mamy dowody, że tętni tam życie. Wciąż jednak kryją wiele zagadek. Dlatego związanych z nimi jest tyle niewiarygodnych historii, układanych przez żeglarzy, którzy choć na co dzień obcują z morzem, to ze wszystkich głębin widzieli jedynie wnętrze maszynowni statku.

Podobnie jest z branżą stylizacji rzęs. Ciężko o wiarygodne informacje, pozyskane z dużej próby przedstawicieli rzęsowego rzemiosła.

Mamy nadzieję, że nasza ankieta choć odrobinę przyczyni się do uczynienia obrazu branży wyraźniejszym. Wszystkim, którzy wzięli w niej udział raz jeszcze serdecznie dziękujemy. Jeżeli Twój adres mailowy znalazł się w ostatniej rubryce ankiety, a nadal nie dotarł do Ciebie mail z niespodzianką w dowód wdzięczności – to daj nam znać w wiadomości prywatnej na naszym FB.

Poniżej znajdziesz podsumowanie wyników ankiety.

Kto zajmuje się przedłużaniem rzęs w Polsce?

Jeśli chodzi o płeć, to nie mamy tutaj zaskakujących wniosków – głównie kobiety. Spośród wszystkich osób, które wzięły udział w naszej ankiecie, ponad 99% stanowiły przedstawicielki płci pięknej. Większość z nich – 39% nie ukończyła jeszcze 25 roku życia. Kolejną, pod względem liczebności, grupą wiekową, są osoby z przedziału 26-30 lat – stanowią według naszej ankiety 32% wszystkich stylistów rzęs. Nieco mniej, jest osób między 30 a 40 rokiem życia – 26%. 2,5% stanowią osoby powyżej 40 życia. 30% ankietowanych prowadzi działalność w dużych polskich miastach (pierwsza dziesiątka pod względem liczby mieszkańców).

Jak stylistki rzęs traktują swój zawód?

Dla 53% z nich stylizacja rzęs jest głównym źródłem dochodu. Jako zajęcie dodatkowe uprawia ją 47% ankietowanych, jednak większość z nich zmierza do tego, by uczynić ją głównym zajęciem. Blisko 38% działa w branży dłużej niż 2 lata.
Co nieco zaskakujące, ponad 40% ankietowanych twierdzi, że tygodniowo wykonuje NIE więcej niż 5 zabiegów. Tylko niecałe 9% ankietowanych wykonuje więcej niż 20 stylizacji tygodniowo. Oznacza to średnią dzienną większą niż 4 zabiegi dziennie, co jest liczbą stosunkową dużą.

Większość stylistek, ponad połowa ankietowanych, nie odbyła więcej niż 3 szkolenia w zakresie stylizacji rzęs.

35% ma za sobą 4-6 szkoleń, co pozwala domniemywać, że osoby te posiadają stosunkową niezłą bazę jeśli chodzi o wiedzę. Nieco martwiący jest fakt, że 2,5% ankietowanych nie ma ukończonych żadnych szkoleń. Oznacza to, że są samoukami, co wiąże się z pewnym ryzykiem dla odwiedzających je klientów / klientek. Grupę stylistek, które pod względem rozwoju można byłoby określić jako „najbardziej ambitne” stanowi 3,1% ankietowanych – uczestniczyły one w ponad 12 szkoleniach w trakcie trwania kariery.

Co trapi polskie stylistki rzęs?

Spośród wszystkich kłopotów, które realnie odczuwają polskie stylistki, najwięcej ankietowanych wskazuje na bardzo dużą konkurencję na rynku. Ponad 37% odczuwa również negatywnie brak wsparcia ze strony dystrybutorów produktów oraz swoich pracodawców.

Jeżeli chodzi o dostrzegane braki w ofercie firm szkoleniowych, to stylistki wskazywały następująco:

dla 22% problem stanowią częste braki w zaopatrzeniu sklepów oraz słaba oferta produktowa; wiele osób ma poczucie, że branża nie odpowiada na ich potrzeby;

13% twierdzi, że na rynku wciąż brakuje wsparcia dla osób początkujących; początkujące stylistki czują się zagubione i pozostawione same sobie; spośród tej części ankietowanych wiele narzekało na brak kultury i poszanowania na grupach i forach dyskusyjnych; jest to o tyle przykre, że często na podstawie wrażeń z tego typu miejsc w Internecie (fora-grupy) tworzy w głowie ogólny wizerunek wszystkich przedstawicieli branży, co może być krzywdzące dla osób trzymających poziom;

10% dostrzega luki w programach szkoleniowych oraz odczuwa brak wiarygodnych źródeł wiedzy; jako częsty argument przytaczają brak powoływania się na renomowane źródła informacji (takie jak badania wykonywane przez zaufane instytucje, opinie ze świata akademickiego itd).

Wnioski

Branża stylizacji rzęs w Polsce przeżywa dynamiczny wzrost, który przekłada się niestety również na występowanie negatywnych zjawisk. Wysoka konkurencyjność sprzyja nieuczciwości usługodawców, brakowi określonych standardów i szerzącej się dezinformacji.

Brak regulacji dotyczących zawodu sprawia, że programy szkoleniowe różnią się od siebie znacząco, a zdaniem polskich stylistek wiele z nich pozostawia sporo do życzenia.

W naszym (całkowicie subiektywnym) odczuciu, rosnąca konkurencja przyczyni się do profesjonalizacji tych stylistek, które przetrwają rynkową batalię o klienta. Wojna cenowa może przyczynić się do wzmożonej kontroli osób, które działają bez rejestrowania działalności, a z czasem także do większego „scaelnia” (czyli łączenia się pojedynczych, małych punktów usługowych w większe).

Zastrzeżenia

W ankiecie wzięły udział 764 osoby. Grupy tej nie można uznać za w pełni reprezentatywną, zważywszy na fakt, że ankieta była przeprowadzona i promowana jedynie w środowisku Internetowym. Można przypuszczać, że istnieje grupa osób reprezentujących branżę, która Internetu używa sporadycznie lub rzadko. Mogło to mieć duży wpływ na dane dotyczące wieku aktywnych stylistek.

 

 

0