Każdy, kto ma więcej niż 8 lat, prawdopodobnie rozumie, że świat nie jest do końca sprawiedliwy. Niektórzy rodzą się wysokimi. Innym do wytarcia kurzu z górnych półek potrzebna jest drabina. Przy fortunnym rozdaniu, rodzisz się w kraju rozwiniętym, z nie najgorszą opieką medyczną i powszechnym dostępem do edukacji. Gdy szczęścia masz mniej, przychodzi Ci spędzać dzieciństwo przy dźwięku przecinających powietrze pocisków i wybuchów; Twoja edukacja polega jedynie na układaniu strategii przetrwania kolejnego dnia.

Czy każda stylistka zarabia tyle samo?

Sprawiedliwość nie czeka na nas również w kwestii zarobków. Nawet, jeżeli zajmujesz się tym samym, co Twoja sąsiadka, to niekoniecznie zarobisz tyle samo. Nie ma prostej odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak jest. Czynników, które wpływają w mniejszym lub większym stopniu na nasze zarobki są tysiące. Na wiele z nich nie mamy żadnego wpływu. To jednak nie oznacza, że powinnyśmy się poddawać i zaniechać jakichkolwiek prób poprawienia swoich finansów.

Jakie są widełki zarobków stylistek rzęs?

Rozstrzał w zarobkach stylistek rzęs jest ogromny. Dla przykładu: Warszawa jest miastem, w którym spotkasz dziewczyny, niebędące w stanie utrzymać się z przedłużania rzęs. Spotkasz również takie, które zarabiają coś w okolicy średniej krajowej. Nie zdziw się również, kiedy trafisz na stylistki, które rzadko schodzą z pułapu 10 000 zł miesięcznie.
Jak widzisz, spektrum zarobków jest bardzo szerokie. Powstaje pytanie – jak znaleźć w jego górnej części? Czy świetny kurs przedłużania rzęs zapewni Ci rewelacyjne zarobki?

Które stylistki rzęs zarabiają najwięcej?

Odpowiedź może wydawać się w pierwszej chwili oczywista: te, które mają najwięcej klientek. Jest to jednak duże uproszczenie. Jeżeli weźmiemy bowiem dwie stylistki, z których każda obsługuje, powiedzmy, 80 klientek miesięcznie, to więcej zarobi ta licząca sobie za wizytę wyższe sumy. Zaniżone ceny, choć mogą być atrakcyjne dla klientek, nie będą sprzyjać Twojej sytuacji finansowej. Każda z nas ma określoną “moc przerobową” i nie będzie w stanie pracować więcej niż pozwoli jej na to doba.

Oczywiście liczba klientek i cena, którą są one gotowe zapłacić, są efektem ubocznym jakości, jaką oferuje stylistka rzęs. Na tę jakość składa się nie tylko estetyka pracy, ale również cały proces obsługi, z jakim stykają się u Ciebie klientki.

W badaniu, które przeprowadziliśmy w 2018 roku wśród polskich stylistów rzęs, odnotowaliśmy bardzo ciekawą statystykę. Na pytanie w jak wielu szkoleniach uczestniczyła ankietowana stylistka (lub stylista), zdecydowana większość udzieliła odpowiedzi: 1-3. Tylko 5% stylistek zadeklarowało, że uczestniczyło w co najmniej 10 szkoleniach.

Możesz być pewna, że to właśnie wśród tych 5% znajdziesz stylistki zarabiające najwięcej. Szkolenia dla zaawansowanych stylistek nie są przecież tanie, więc aby je sfinansować – dziewczyny muszą zarabiać odpowiednio dużo.

Stylizacja rzęs nie jest, wbrew obiegowej opinii, zajęciem łatwym i niewymagającym. By być dobrą stylistką potrzebujesz wiedzy i umiejętności precyzyjnej pracy manualnej. Nawet jeżeli Twój pierwszy kurs przedłużania i stylizacji rzęs będzie najlepszy na świecie, to nie przesądzi on o Twoim sukcesie. Nie jesteś w stanie poznać wszystkich tajników tego rzemiosła w krótkim czasie.

Dlatego kluczowe będzie nastawienie na rozwój, ciągłe pogłębianie swojej wiedzy i praktyka. Wchodzenie na coraz wyższy poziom bywa mozolne i trudne, dlatego przyda Ci się również cierpliwość.

Ile czasu zajmuje osiągnięciu poziomu zaawansowanego i zbudowanie solidnego dochodu?

Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi. W swojej praktyce szkoleniowej spotkałam wiele kobiet, które działały w branży już kilka dobrych lat i ciągle nie mogły zbliżyć się nawet do średniej krajowej. Miałam również okazję pracować ze “świeżynkami”, które w przeciągu roku zbudowały dużą bazę klientek i zarabiały tak dobrze, że praca w korporacji przestała im się opłacać.

Tempo rozwoju kariery zależy od Twojego talentu manualnego i determinacji.

Nie zapominaj o promocji!

Nieważne, jak piękne prace robisz – jeżeli nikt o tym nie wie, to wciąż jesteś na przegranej pozycji. Chwal się tym, co potrafisz najlepiej, w mediach społecznościowych, korzystaj z serwisów ogłoszeniowych w sieci, rozeznaj się w cenach reklam w lokalnej prasie. Proś również osoby zadowolone z Twoich usług o polecenia w zamian za drobne zniżki.

Pamiętaj, by każdego miesiąca jakąś część swojego budżetu przeznaczyć na cele promocyjne. Jeżeli wszystko zainwestujesz tylko w rozwój swoich umiejętności “twardych”, to może się okazać, że mimo ich bardzo wysokiego poziomu będziesz miała problem z budowaniem bazy klientek w zadowalającym tempie.

 

0